Projekt Gospel pokazał mi…

...  że warto wierzyć. Warto wierzyć Bogu, bezgranicznie oddać się Jego miłości, dobroci i trosce. Warto wierzyć też w ludzi, w jedność, współpracę i bezinteresowność. Dlaczego nie użyłam wyrażenia: „opłaca się”? Przecież to tak normalne w dzisiejszych czasach. Często ludzi robią coś wyłącznie wtedy, gdy otrzymają coś w zamian. Nic za darmo, prawda? A tu masz, wracasz po warsztatach z jeszcze mniejszą ilością gotówki w portfelu…, ale za to z sercem pełnym radości, wiary, totalnej pewności, że życie ma sens. Skąd takie odważne słowa? Stąd, że mam oczy. Widziałam dokładnie, jak Bóg działał podczas tych warsztatów, jak odmieniał nas i nasze zachowanie, jak nas jednoczył. Dziękuję Mu, że pokazał to tamtego weekendu. To, że wspólnie wyznawaliśmy, że w Nim jest zwycięstwo, że jesteśmy odmienieni, nasze serca zostały uleczone, a umysły przemienione nie mogło pochodzić z nas. Definitywnie, to była Jego zasługa.

Wspomniałam o tym, że warto wierzyć w ludzi. Przyznaję, że mówię to po raz pierwszy od bardzo dawna. Nie spodziewałam się, że po wielu zawodach i zranieniach kiedykolwiek będę mogła powiedzieć, że wierzę w ludzką bezinteresowność . A tu masz! Ludzie poświęcający swój czas na organizację wydarzenia, dzielący się, czym tylko są w stanie, nie oczekujący nic w zamian. Skromni, oddani, pełni radości, niedzisiejsi - chciałoby się powiedzieć. Czy uwierzysz mi, że spotkałam na swojej drodze ludzi, którzy przypłacili swoim zdrowiem dlatego, że widzieli sens Projektu Gospel i była to dla nich jedna z najistotniejszych spraw? Uwierz, proszę. Czy jesteś w stanie zrozumieć, że ktoś poświęcił swoje fundusze, byleby tylko wszystkie zobowiązania zostały uregulowane? Jesteś w stanie to pojąć? Dlaczego o tym wspominam? Dlatego, byśmy uświadomili sobie, że bezinteresowność istnieje, a nawet kręci się blisko nas. To ta bezinteresowność, która jest odbiciem miłości Boga. Cieszę się, że Bóg pokazał mi po raz kolejny, jaką ma moc i to, że u Niego nie ma rzeczy niemożliwych.

Dziękuję Bogu za każdą osobę, która wzięła udział w Projekcie Gospel. Jestem szczęśliwa, że poznałam tylu wspaniałych ludzi, że mogłam delektować się każdym dźwiękiem i słowem piosenki, szczególnie jednej, której piękne słowa do dziś brzmią w mojej głowie…

„Zakochać się w Jezusie, to najlepsze, co mogło mnie spotkać.

W Jego ramionach czuję się tak bezpiecznie.

W Jego ramionach jest ukojenie.

To najlepsze miejsce dla mnie jest.”

foto: Krista Taylor

foto: Krista Taylor

Wiem, że te dwa dni były wyjątkowe, kompletnie wyrwane z szarej rzeczywistości. Czułam wtedy, że jestem bezpieczna, otoczona troską. Pamiętaj, że każdego dnia – nie od święta, nie tylko podczas warsztatów, w Jego ramionach ZAWSZE możesz czuć się bezpiecznie. Tylko chciej i daj Mu się przytulić!

Niech Pan Bóg Cię błogosławi!

Esti z Gospel Life